Wizyty domowe Lublin- pediatra/neonatolog

dr n.med. Marzena Kostuch

Tel. +48 505 129 655

Strona główna

https://www.pediatra-lublin.eu/

 

Porada telefoniczna

https://www.pediatra-lublin.eu/porady-online-i-telefoniczne

 

Blog

https://www.pediatra-lublin.eu/blog

 

Powszechną jest opinia przekazywana między Mamami, że dziecka karmionego piersią nie można przekarmić. Często na różnych forach Mamy udzielają rad innej Mamie, której pediatra powiedział, że przekarmia dziecko karmione piersią. I w tych radach często pada stwierdzenie by zmienić pediatrę, który udziela takich informacji, bo dziecka karmionego piersią nie da się przekarmić.  Jestem pediatrą, napiszę więc  jak kwestia przekarmiania dzieci karmionych piersią wygląda z punktu widzenia pediatry. Ograniczę się jedynie do samopoczucia dziecka. Kwestię nadwagi a wręcz czasami otyłości, pozostawię na inny post i artykuł. Udzielam porad lekarskich w ramach wizyt domowych. Wcale nie rzadko  jestem proszona do małych niemowląt z powodu ich niepokoju. Przyczyn niepokoju u niemowlaczków jest oczywiście wiele. Nie każda spowodowana jest przejadaniem się dziecka. Ograniczę się do tych związanych z nadmierną podażą pokarmu własnej Mamy. Stałym elementem takich porad jest zgłaszanie przez Mamy dużego niepokoju u dziecka przez większą część doby.  Dziecko przystawione do piersi uspokaja się, ale jeszcze w trakcie karmienia lub w krótkim okresie po karmieniu zaczyna płakać. Często Mamy zgłaszają, że dziecko płacze praktycznie cały dzień. Gdy pytam się Mam o postępowanie z dzieckiem, karmienie i inne aspekty wspólnego bycia razem, dowiaduję się, że dziecko jest karmione niezależnie od wieku wielokrotnie w ciągu dnia, za każdym razem gdy płacze, również kiedy budzi się od razu przystawiane jest do piersi. Po zebraniu wywiadu zaczynam badać  dziecko i bardzo często pierwsze co rzuca mi się w oczy po rozebraniu dziecka to wielki, naprawdę wielki brzuszek dziecka. Zazwyczaj gdy w badaniu dziecka dochodzę do brzuszka dziecka, okazuje się , że brzuszek nie tylko jest wielki ale jest wzdęty, często wręcz twardy. Nie zapomnę małego 2 miesięcznego chłopczyka, który na każdy najbardziej delikatny dotyk brzuszka, najpierw włączał obronę mięśniową, następnie pokazywał grymas na twarzy a za chwilę zaczynał płakać. Dziecko przybierało ponad 1,6 kg w miesiącu i było przystawiane do piersi zawsze gdy płakało i gdy się wybudzało. Przykładów mogłabym mnożyć wiele. Wczoraj byłam na podobnej wizycie domowej. 6 tygodniowa dziewczynka wg relacji Mamy płacze praktycznie cały czas. Od urodzenia przybrała 2200g. Zdesperowani Rodzice postanowili podać mieszankę modyfikowaną bo może pokarm Mamy jest nieodpowiedni dla ich dziecka, skoro dziecko cały czas płacze. Oczywiście takie postępowanie nie przyniosło żadnej poprawy. Dziecko było przystawiane do piersi 10-12 x na dobę, za każdym razem gdy płakało i gdy się obudziło. Mama ważyła dziecko przed i po karmieniu. Średnio dziecko zjadało około 100 ml mleka. Nawet jeśli się uwzględni, że taka metoda nie jest dokładna, można się jednak spodziewać, że to 6 tygodniowe dziecko zjadało dziennie około 1 litra mleka !!!! Przez większość wizyty Mama kołysała na rękach płaczące dziecko, ale w pewnym momencie położyła dziecko do hamaczka, do którego przywiązane były kolorowe grzechotki. Dziecko uspokoiło się i zainteresowało się zabawkami. Rozmawiałyśmy długo. W pewnym momencie zwróciłam uwagę Mamie, że jej dziecko już tyle czasu bawi się zabawkami i wcale nie potrzebuje w tym czasie jeść. Mama na to odpowiedziała, że gdyby nie moja obecność, to przez cały czas aktywności dziecka próbowałaby go przystawiać do piersi, wierząc w to, że aktywność 6 tygodniowego dziecka musi być spowodowana głodem.  Oczywiście większość z Mam, które szukają pomocy z powodu ciągłego płaczu dziecka ma już za sobą próby stosowania preparatów zawierających enzym laktazę, dietę eliminacyjną by wykluczyć jakieś nietolerancje pokarmowe jako przyczynę niepokoju u dziecka, często ma wykonane badania z krwi i moczu oraz usg brzucha. I oczywiście wszystkie badania są prawidłowe i nie wyjaśniają przyczyn niepokoju u dziecka.

 

Drogie Mamy – dziecko można przekarmić absolutnie każdym pokarmem, również Waszym cennym mlekiem.

 

1.Niedojrzały przewód pokarmowy nie jest w stanie „przerobić” często bardzo dużych objętości mleka, nawet ludzkiego.

2. Dziecko nie zawsze płacze z powodu głodu. Dziecko komunikuje się z Rodzicami płaczem. Wszak nie umie jeszcze mówić. Czasami płaczem mówi Wam Rodzicom, że potrzebuje Waszej bliskości, ale nie piersi pełnej mleka. Czasami mówi w ten sposób, że czas zmienić pieluszkę. Czasami potrzebuje ssać ale nie jeść. Wiele jest powodów płaczu, tylko JEDNYM z powodów jest głód. Dlatego BARDZO WAŻNE jest byście Mamy nauczyły się czytać własne dzieci,  rozpoznawać to co one mówią do Was i tym samym rozróżniać kiedy dziecko płacze  z głodu, a kiedy płacze ponieważ chce się przytulić do własnej Mamy czy Taty.

 

O objawach głodu można przeczytać tutaj

https://www.pediatra-lublin.eu/objawy-glodu-u-noworodka-i-niemowlecia

 

3. Pamiętajcie Mamy że dziecko może płakać z powodu dyskomfortu spowodowanego przejedzeniem się. Mamy najczęściej wtedy przystawiają dziecko do piersi. Ponieważ odruch ssania jest bardzo silnym odruchem uspokajającym małe niemowlę, stąd ssąc pierś na krótką chwilę dziecko uspokaja się. Ale w krótkim czasie znowu zaczyna płakać i znowu jest przystawione do piersi. I zaczyna się błędne koło nasilające problem.

 

MAMY, ZWRACAJCIE UWAGĘ NA PRZYROSTY MASY CIAŁA SWOICH DZIECI W KONTEKSCIE ICH ZACHOWANIA.  Jeśli te przyrosty są duże, często bardzo duże, a dziecko mimo to ciągle płacze, to na pewno nie płacze ciągle z  głodu. Ale może płakać z powodu dyskomfortu spowodowanego ciągłym przepełnieniem żołądka. Każdy z nas choć raz w życiu przejadł się. I zapewne każdy z nas pamięta, że nie jest to przyjemne uczucie. Pamiętajcie Mamy, ze Wasze małe niemowlęta mają niedojrzały przewód pokarmowy i dyskomfort spowodowany przekarmianiem może być znacznie większy niż u nas, dorosłych mających sprawnie działający przewód pokarmowy. Poza tym przekarmiane dzieci często bardzo ulewają. I choć w żołądku małego dziecka jest znacznie mniej kwasu solnego niż w żołądku starszego dziecka i dorosłego, to jednak każdy z nas wie, że zgaga nie jest przyjemnym uczuciem. A dziecko ulewające, ulewa nie tylko samym mlekiem ale też treścią żołądkową, a w tej treści jest kwas solny.

 

Pamiętajcie Mamy, że dziecko tylko w okresie noworodkowym przesypia cały dzień. W kolejnych tygodniach życia okresy czuwania są coraz dłuższe, ale to nie znaczy, że cały czas czuwania musi być wypełniony karmieniem piersią.

 

DROGIE MAMY – przekarmić dziecko można każdym pokarmem – również tym najcenniejszym, jakim jest Wasze mleko.Absolutnie nie jest prawdą, że dziecka karmionego wyłącznie piersią nie można przekarmić.

 

 

Mamo:

1. Naucz się rozpoznawać objawy głodu u swojego dziecka.

2. Nie traktuj piersi jako formy pocieszenia dla dziecka. Pamiętaj nie każdy płacz dziecka spowodowany jest głodem. Postaraj się uspokoić swoje dziecko poprzez przytulenie, noszenie, zawijanie w chustę zamiast poprzez przystawianie do piersi za każdym razem gdy dziecko tylko zapłacze. 

 

O hyperlaktacji można przeczytać tutaj

https://www.pediatra-lublin.eu/hyperlaktacja---jak-zmniejszyc-nadmierna-produkcje-mleka

 

O otyłości niemowląt i konsekwencji otyłości, również u tych niemowląt karminych piersią,można przeczytać tutaj

https://www.pediatra-lublin.eu/otylosc-u-dzieci-karmionych-piersia-%E2%80%93-odlegle-konsekwencje 

 

Czy można przekarmić dziecko karmione wyłącznie piersią

13 lutego 2020

© 2017 created with webwavecms.com

              Jeśli chcecie Państwo umówić                         wizytę:             

 

 

 

        +48 505 129 655