Wizyty domowe Lublin- pediatra/neonatolog

dr n.med. Marzena Kostuch

Tel. +48 505 129 655

Strona główna

https://www.pediatra-lublin.eu/

 

Porada telefoniczna

https://www.pediatra-lublin.eu/porady-online-i-telefoniczne

 

Blog

https://www.pediatra-lublin.eu/blog

 

 

 

W dniu 16.03.2020r. ukazały się zalecenia Konsultanta Krajowego w dziedzinie położnictwa i ginekologii, Konsultanta Krajowego w dziedzinie neonatologii, Prezesa Polskiego Towarzystwa Położników i Ginekologów oraz Prezesa Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego dotyczące karmienia piersią i odciągniętym pokarmem matki w przypadku noworodków urodzonych przez matki podejrzane o zakażenie COVID-19 i z potwierdzonym zakażeniem COVID-19.

 

Zalecenia:

  1. W przypadku noworodków urodzonych przez matki OBSERWOWANE w kierunku zakażenia COVID-19 wyżej wspomniani specjaliści rekomendują karmienie noworodków wyłącznie pasteryzowanym pokarmem matki.

  2. W przypadku noworodków urodzonych przez matki z POTWIERDZONYM zakażeniem COVID-19 pokarm takiej kobiety należy utylizować. Dziecko w tym czasie powinno być karmione odpowiednimi mieszankami modyfikowanymi i powinno być izolowane od matki.

  3. U wszystkich kobiet z zakażeniem COVID-19 należy utrzymać laktację i rozpocząć karmienie piersią po potwierdzonym wyleczeniu matki.

 

W sieci szeroko publikowane są zalecenia WHO mówiące o tym, że w pokarmie kobiecym nie stwierdzono obecności koronawirusów i dlatego chore na COVID-19 kobiety mogą karmić bezpośrednio z piersi. Mamy na forach internetowych są zbulweroswane polskimi rekomendacjami. Ich  niezadowolenie podsycają osoby profesjonalnie zajmujące się tematyką laktacji. 

 

Drogie Mamy – osobiście odradzam karmienie dzieci przez mamy z potwierdzonym zakażeniem COVID-19. Bardzo, ale to bardzo, polecam stosować się do powyższych zaleceń.

 

COVID-19 to jednostka chorobowa, o której wiemy jeszcze bardzo mało. Przy obecnym stanie wiedzy wydaje nam się, że w pokarmie kobiecym nie stwierdza się koronawirusa. I być może to się nie zmieni w miarę postępu czasu i zdobywanej wiedzy. Ale nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć karmionego dziecka przed wydzieliną z dróg oddechowych karmiącej matki. Jak wszystkim już wiadomo, wirus rozprzestrzenia się drogą kropelkową a jednym z głównych objawów choroby jest uporczywy suchy kaszel. Ryzyko przeniesienia na dziecko wirusa jest więc bardzo duże, nawet przy stosowaniu maseczek i myciu rąk. Choroba jest zbyt poważana by narażać najbardziej bezbronne dzieci na zachorowanie, w imię karmienia naturalnego. Karmienie piersią jest ważne, ale nie jest ważniejsze od życia. A zatem karmienie piersią tak, ale w granicach zdrowego rozsądku. Sami w obawie o nasze życie i zdrowie najchętniej ubralibyśmy się w szczelne kombinezony zakrywające 100% naszego ciała a dziecko pozbawione naturalnej odporności chcemy narazić na ekspozycję koronawirusa, by go karmić piersią. Również proces odciągania pokarmu i jego przechowywania związany jest z możliwością kontaminacji czyli zanieczyszczenia wydzielinami matki zawierającymi koronawirusa, nie tylko odciagiętego pokarmu ale również sprzętu do odciągania i pojemników na pokarm.  Poza tym nawet jeśli  dziecko nie rozchoruje się, istnieje duże ryzyko, że stanie się bezobjawowym nosicielem wirusa. Nosicielstwo może trwać wiele tygodni. I taki noworodek jeszcze długo po wyzdrowieniu matki może stanowić zagrożenie dla swojego otoczenia, w tym dla ludzi starszych i przewlekle chorych. Poza tym im dłużej trwa pandemia, tym więcej wiemy o populacji ludzi chorujących ciężko. I okazuje się, że również ludzie młodzi i zdrowi mogą przechodzić infekcję w sposób zagrażający ich życiu. Dlatego choć jestem całym sercem za karmieniem piersią, to uważam, że karmienie piersią nie może być nadrzędne w stosunku do bezpieczeństwa samego dziecka ale również ludzi z najbliższego otoczenia karmionego piersią noworodka. 

 

Potwierdzeniem na zasadność zaleceń polskich specjalistów są dwa scenariusze z jakimi obecnie mamy do czynienia - azjatycki i europejski. Mimo ogromnego zagęszczenia ludności, kraje azjatyckie bardzo szybko ograniczyły rozprzestrzenianie się koronawirusa w swoim otoczeniu. Ale kraje azjatyckie postawiły na wykrywanie chorych i nosicieli  i bezwzględną izolację chorych i nosicieli od reszty społeczeństwa. Chińscy lekarze stosowali bezwzględną izolację noworodka od chorej matki i karmienie noworodka mieszanką modyfikowaną do czasu wyzdrowienia matki.  I mamy drugi scenariusz - europejski. Europa przegoniła Azję zarówno w liczbie zachorować jak i zgonów. W samych Włoszech liczba zgonów przekroczyłą liczbę zgonów w całych Chinach, wkrótce przekroczy  liczbę zgonów w Chinach dwukrotnie. Ale w Europie mamy  ograniczenie wykrywania chorych poprzez ograniczenie liczby wykonywanych testów, przez co izolujemy całe społeczeństwo a nie samych chorych. Ale  tego społeczeństwa w całości nie można odizolować od siebie. Bo ludzie tłoczą się w mieszkaniach, muszą wyjść na zakupy, do apteki, niektórzy do pracy. I mimo społecznej kwarantanny dalej masowo zarażamy się.  No i uważamy, że karmienie piersią jest bezpieczne, bo dziecko się nie zarazi, zapominając o bezpieczeństwie otoczenia dziecka. Mamy więc do wyboru. Scenariusz azjatycki  ze znacznie ograniczającą się liczbą zachorowań i zgonów, czy scenariusz europejski z rozprzestrzeniającą się infekcją koronawirusową i tysiącami dramatów ludzkich. Jeśli  chcemy maksymalnie zmniejszyć ryzyko przeżywania dramatów związanych ze zgonem kogoś bliskiego z powodu COVID-19, nie zwiększajmy transmisji wirusa. A pobyt matki i dziecka i jego karmienie piersią takie zagrożenie niesie. Noworodek najprawdopdobniej pozostanie zdrowy. Ale ten noworodek może stać się bezobjawowym nosicielem wirusa przez wiele tygodni. A jako nosiciel może stać się źródłem zakażenie dla podatnych ludzi. Ludzi, którzy takie zakażenie mogą przypłacić życiem. I nie można z góry założyć, że dziecko pozostanie w domu do czasu eliminacji wirusa. Bo może wymagać nagłej pomocy personelu medycznego. Będzie wtedy musiało dojechać do szpitala. A w szpitalu będzie się kontaktowałao z innymi ludźmi.  Ponadto ktoś z otoczenia tego dziecka musi wyjść na zakupy, do apteki.  I tam też będzie się kontaktował z nieświadomymi zagrożenia ludźmi. Ludźmi, których bezpieczeństwa nie możemy narażać w imię żadnych wyższych celów. Również w imię  prawa do karmienia piersią. A zatem wybierajmy scenariusz - azjatycki z ograniczaniem się infekcji koronawirusowej i bezwzględną ścisłą izolacja chorych ludzi, również matki od dziecka i karmieniem dziecka mieszankami modyfikowanymi do czasu całkowitego wyeliminowania wirusa przez matkę, czy scenariusz europejski z szybko rozprzestrzeniającą się infekcją i licznymi dramatami związanymi ze śmiercią bliskich osób. Pamiętajmy, że to co dla nas  w większości jest  tylko statystyką, dla innych to utrata babci, dziadka, mamy , taty czy dziecka. Pamiętajmy też, że kontakt personelu medycznego tylko z matką,w porównaniu do kontaktu personelu z matką chorą karmiącą piersią jest nieporównywalnie częstszy w przypadku opieki nad matką karmiącą. A personel medyczny też ma prawo do bezpieczeństwa swojego i swoich bliskich.

 

Dlatego jako pediatra i neonatolog gorąco polecam stosowanie się do  rekomendacji polskich  specjalistów. Oni je stworzyli po analizie różnych zaleceń, w tym zaleceń WHO, CDC ale również lekarzy chińskich. Nie narażajmy niepotrzebnie własnych dzieci na ekspozycję na koronawirusa i zachorowanie na COVID-19, nawet w imię naturalnego karmienia. Mamy chore niech utrzymują laktację, pokarm odciągają i wylewają do kanalizacji a karmienie piersią niech rozpoczynają po wyzdrowieniu.

 

Wirus z nami pozostanie pewnie już na zawsze. Ale jako ludzkość częściowo uodpornimy się na niego. Wyprodukujemy szczepionki, znajdziemy skuteczne leki. I wtedy mając na uwadze brak obecności wirusa w pokarmie, będziemy karmić noworodki i niemowlęta piersią, mimo choroby matki. Ale na razie jesteśmy bezbronni w stosunku do tego wirusa. Wirus dziesiątkuje starszych i przewlekle chorych ludzi. Z powodu lęku przed zarażeniem światowe gospodarki zostały sparaliżowane. Ludzie bankrutują. Personel medyczny ma utrudniony dostęp do środków ochrony osobistej przez co naraża siebie i swoje rodziny na zakażenie. Dlaczego przy podejmowaniu decyzji o karmieniu przez chorą matkę nie widzimy tego co się dzieje w naszym otoczeniu. Czy znaczenie ma tylko brak wirusa w pokarmie matki chorej. Chyba horyzont tego co widzimy i co wiemy, przy podejmowaniu decyzji o sposobie żywienia dziecka chorej matki,  powinnismy mieć znacznie szerszy, niż tylko brak obecności wirusa w pokarmie. Decyzje podejmowane w czasie pandemii muszą dotyczyć bezpieczeństwa wielu ludzi a nie tylko jednego człowieka.  Dlatego popieram zalecenia polskich specjalistów dotyczące karmienia dzieci chorych i podejrzanych o chorobę matek i gorąco zachęcam do poparcia ich przez osoby najbardziej zainteresowane czyli matki.

 

Niech mottem tego artykułu pozostanie: myślmy o sobie i .. o innych.

 

Edit: 28.03.2020r. pojawiła się informacja, że w stanie Illinois zmarło niemowlę zakażone koronawirusem. To pierwsza śmierć tak młodego dziecka z powodu koronawirusa, która została potwierdzona w USA. O śmierci niemowlęcia poinformował gubernator stanu J.B. Pritzker. A jednak - małe dzieci też może pokonać ten wirus. Małe dzieci nie są nieśmiertelne w obliczu COVID-19. Chrońmy wszystkie dzieci przed koronawirusem. Również noworodki i niemowlęta, które są lub mogą być  karmione piersią. 

 

W momencie pisania informacji o śmierci niemowlęcia w USA dane o liczbie zgodnów i zakażeń wyglądają tak:

 

Ogólna liczba potwierdzonyh zakażeń na świecie 682 652 - w tym liczba zgonów z powodu na świecie COVID-19 - 32 113

 

Liczba potwierdzonych zakażeń                                Liczba zgonów

 

124 763 USA                                                                10 023 Italy

  92 472 Italy                                                                   6 528 Spain

  82 120 China                                                                3 182 China

 

To co jest bardzo istotne to, to że Chiny to populacja blisko miliarda ludzi, ludzi biednych, zaniedbanych a więc podatnych na zakażenie. Ludzi mieszkających w gigantycznym zagęszczeniu. I takie społeczeństwo potrafiło ograniczyć rozprzestrzenianie się COVID-19. Dla porównania Europa I USA to ludzie żyjący w znacznie lepszych warunkach niż Chińczycy, mieszkający często w dużym komforcie, zadbani, dobrze odżywieni, żyjący w populacjach o znacznie mniejszym zagęszczeniu ludzi. Ale to najbogatsze społeczeństwa świata nie potrafią poradzić sobie z roprzestrzenianiam się koronawirusa. W liczbie potwierdzonych zakażeń Chiny mają ich mniej niż  Amerykanie i Włosi. Liczbę zgonów Włosi mają już ponad trzykrotnie wyższą niż Chiny. A w dwóch krajach  - we Włoszech i Hiszpani zmarło  16 551 osób, czyli ponad połowa tych wszystkich, którzy zmarli z powodu COVID-19 na całym świecie.

 

Kto zatem ma rację. Chińczycy, którzy izolują noworodki od matek z COVID-19 i w tym czasie karmią te dzieci mieszankami modyfikowanymi, czy osoby powołujące się na zalecenia  WHO, które dopuszcza karmienie piersią przez matki z COVID-19. Pamiętajmy, powołując się na zalecenia WHO, że wydaje ono zalecenia dla całego świata. A na świecie istnieje duża dysproporcja w dostępie do środków higienicznych, wody i mieszanek mlecznych. Są na świecie kraje, w których noworodek matki z COVID-19 karmiony sztucznie może być bardziej narażony na śmierć, niż w sytuacji, gdy będzie karmiony piersią. Ale Polska jawi się krajem rozwiniętym, majacym szeroki dostęp do czystej wody i mieszanek mlecznych. I jako kraj rozwinięty, nie musimy narażać noworodków na kontakt z SARS-Co-2 w obawie o ich przeżycie i życie.  Pamiętajmy również o tym, że karmienie piersią nie daje pełnej ochrony przed infekcjami. Dzieci karmione piersią maja katary, zapalenia oskrzeli, płuc, biegunki i wiele innych chorób. Karmione piersią dziecko może też potencjalnie zachorować na COVID-19.

 

Karmienie piersią jest ważne, ale nie może być ważniejsze od życia.  

 

 
 

 

 

Warto przeczytać również ten artykuł by lepiej zrozumieć konsultantów, w czasie wydawania ich zaleceń

https://wiadomosci.onet.pl/opinie/koronawirus-w-polsce-w-europie-jest-jeden-zly-scenariusz-epidemii-koronawirusa/p5y930s?fbclid=IwAR0Cwu8m3QhZ16cVTS_jszBF-vyRzBVfEpgvxgAR57eQYKRR6lvt-zv4ofw

Zalecenia Konsultanta Krajowego w dziedzinie położnictwa, ginekologii i neonatologii dotyczące  karmienia piersią noworodków urodzonych przez kobiety obserwowane w kierunku zakażenia COVID-19 i z potwierdzonym zakażeniem COVID-19

16 marca 2020
Sezon na infekcje w pełni. W leczeniu układu oddechowego często wykorzystujemy sprzęt do nebulizacji. czy każdy inhalator jest skuteczny i każdy możemy używać do wszystkich leków. O tym i innych praktycznych aspektach mówi artykuł "Jak wybrać właściwy nebulizator?"

© 2017 created with webwavecms.com

              Jeśli chcecie Państwo umówić                         wizytę:             

 

 

 

        +48 505 129 655